Reklama
  • Czwartek, 5 stycznia (15:00)

    Depresja sezonowa. Co pomoże?

Listopadowe szarugi nawet największego wesołka doprowadzą do chandry. Sezonowe zaburzenia nastroju dopadają nawet co 10. Europejczyka!

Depresja sezonowa – prawda czy mit?

Reklama

Gdy dni są krótkie, pada deszcz i jest zimno, większość z nas ma gorszy nastrój.

Z badań wynika jednak, że ani średnia temperatura, ani długość dnia czy ilość opadów nie mają wpływu na występowanie klinicznej depresji i zaburzeń nastroju. Wykazują one, co prawda, sezonową zmienność, ale najczęściej występują... na styku lata i jesieni.

Naukowcy przypominają też, że zły nastrój, spadek energii, rozdrażnienie, kłopoty z koncentracją i męczliwość, które utrudniają życie nawet co dziesiątemu mieszkańcowi Europy, to jednak nie to samo, co kliniczna depresja.

O niej świadczą długotrwałe poczucie beznadziei, braku sensu życia oraz chroniczna bezsenność.

Od czego zależy depresja sezonowa?

Uważa się, że główną przyczyną sezonowych zaburzeń nastroju (z ang. SAD) jest niedostatek słońca. Wpływa on m.in. na obniżenie poziomu odpowiedzialnej za dobry nastrój serotoniny. Jednak nasza podatność na depresję sezonową jest różna.

Prawdopodobnie ma to związek ze zmniejszoną wrażliwością pewnych receptorów w oku na światło. A ta może być uwarunkowana genetycznie.

Podatność na sezonowe zaburzenia nastroju wzrasta, gdy siatkówka potrzebuje więcej bodźców świetlnych, żeby pobudzić mózg do produkcji serotoniny.

Kto jest bardziej narażony na zachorowanie?

Sezonowa depresja jest chorobą dorosłych. Prawie 3/4 osób uskarżających się na SAD to kobiety. Ale wynika to być może z tego, że paniom łatwiej przyznać się do kiepskiego samopoczucia i poszukać pomocy specjalisty. Mężczyźni zwykle uważają, że muszą sobie z tym poradzić sami.

Kiedy należy zgłosić się do lekarza?

Na pewno wtedy, gdy złe samopoczucie odbija się na naszym codziennym funkcjonowaniu. Gdy trudno rano wstać do pracy, przestają nas cieszyć codzienne przyjemności, czujemy się beznadziejnie i nie potrafimy na niczym dłużej skupić uwagi.

Warto poradzić się specjalisty, bo współczesna medycyna dysponuje skutecznymi sposobami poprawy samopoczucia. W leczeniu SAD stosuje się zarówno farmakoterapię (głównie tzw. SSRI, zwiększające poziom serotoniny w mózgu), jak i terapię poznawczo-behawioralną oraz leczenie światłem (chodzi o lampy emitujące światło o natężeniu nawet 10000 luksów, zwykłe włączenie dodatkowej lampki czy mocniejsza żarówka nie wystarczą).

Niektórzy uważają, że pozytywne działanie na nastrój ma też suplementacja witaminy D3.

Możesz sobie pomóc

Dieta w okresie jesienno-zimowym powinna być bogata w warzywa, owoce i ryby. Jeśli chcemy podnieść poziom serotoniny, włączmy też do niej produkty z ciecierzycy. Warto natomiast poskromić apetyt na węglowodany.

Produkcji serotoniny sprzyja także codzienna dawka ruchu. Dla tych, którzy szczególnie źle znoszą nasze jesienne szarugi, polecany jest choćby krótki urlop w miejscu, gdzie słońca jest pod dostatkiem. To na pewno poprawi nastrój na kilka ładnych tygodni.

Twoje Imperium

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.