Reklama
  • Czwartek, 10 grudnia 2015 (11:01)

    Gorszy nastrój, chandra czy...depresja?

Przygnębienie nie mija tygodniami? Nie lekceważ tego, to może być depresja. Wyłącza z aktywnego życia więcej osób niż chorych na serce, nowotwory i AIDS razem wziętych!

Lekarz medycyny Małgorzata Załoga odpowiada na pytania Czytelników

Reklama

Każdy ma prawo do gorszego nastroju, ale jeśli taki stan trwa ponad trzy tygodnie i towarzyszy mu brak chęci do podejmowania jakichkolwiek działań – to może być depresja. Nie pomogą ziółka i „wzięcie się w garść”, tylko leki odpowiednio dobrane i konsekwentne leczenie u specjalisty.

Kto jest narażony na zachorowanie?

Choroba statystycznie ujawnia się w wieku 32 lat i o połowę częściej atakuje kobiety. Ma podłoże genetyczne: jeśli chorował ktoś z bliskich, ryzyko, że i ty będziesz mieć depresję, rośnie 2-6 razy. Okazuje się, że ludzie wyposażeni w „krótki” wariant genu SERT, zaangażowanego w transport serotoniny (ma go niemal co czwarty Europejczyk), częściej zapadają na depresję, jeśli w dzieciństwie przeżyli traumę (np. byli bici).

Z drugiej strony ten sam wariant genu sprawia, że w przyjaznym, optymistycznym środowisku są szczęśliwsi od rówieśników z „długim” genem SERT. Ale wykazano też, że część przypadków depresji to efekt zaburzeń w komórkach „odporności mózgu”, czyli w tzw. mikrogleju, który normalnie nie tylko zwalcza bakterie i wirusy, uczestniczy też w naprawie uszkodzeń pourazowych i reguluje sieć połączeń między neuronami.

Czynnikami ryzyka są też ciężkie i przewlekłe choroby: niewydolność serca, niedoczynność tarczycy, zwyrodnienie stawów, zaburzenia snu.

Czy depresję trzeba leczyć?

Tak. Nieleczona często łączy się z wysokim ryzykiem prób samobójczych, ale także chorób serca (w tym zawału), zaburzeń metabolicznych (w tym otyłości) i kłopotów poznawczych.

Czemu osoby starsze trudniej wyleczyć?

Osiemdziesiąt procent starszych osób z depresją nie zostaje właściwie zdiagnozowana. Zamiast tego leczy się je w rozmaitych poradniach na dolegliwości, dla których nie ma obiektywnej, fizycznej przyczyny.

Depresja zwiększa również ryzyko rozwinięcia się demencji, a w grupie 75+ notuje się wysoki odsetek samobójstw. Co gorsza, wśród tej grupy pacjentów połowa nie reaguje na standardowe leki przeciwdepresyjne. Poszukując skutecznych form terapii lekarze odkryli, że poprawę ich stanu może przynieść połączenie tradycyjnej farmakoterapii z aripiprazolem.

Jakie są sposoby leczenia depresji?

Oprócz standardowej farmako- i psychoterapii próbuje się elektrowstrząsów, przezczaszkowej stymulacji magnetycznej, głębokiej stymulacji mózgu. Szybkie efekty (choć bywa, że czasowe) daje ketamina.

Skuteczny jest też bupropion (używany m.in. do wspomagania rzucania palenia i łagodzenia tzw. depresji sezonowej – SAD). Na etapie testowania jest także nowa klasa antydepresantów, blokujących receptory dla glutaminianu – jednego z  neuroprzekaźników w mózgu.

Co ciekawe, odpowiedź na leczenie farmakologiczne (dowolnego typu) jest lepsza u osób, które w trakcie badań pozytywnie reagują także na placebo...

Dieta na dobry nastrój

Chcesz obniżyć ryzyko zachorowania na depresję? Zadbaj o dietę bogatą w owoce, warzywa i orzechy, a ubogą w przemysłowe wędliny. Nie zaszkodzi też, popularny w diecie śródziemnomorskiej, kieliszek wina do posiłku.

Warto również próbować obniżyć zawartość tłuszczu w potrawach, ponieważ z niektórych badań wynika, że ten składnik pokarmowy osłabia działanie leków przeciwdepresyjnych. Dla poprawy nastroju lepiej więc unikać fast foodów.

Twoje Imperium
Więcej na temat:depresja | Nie | nastrój | dieta | choroby | sad | warto | kto | zadbaj | chandra

Zobacz również

  • Agresja, rozdrażnienie, nadpobudliwość. To nie musi być ADHD. Tak często objawia się depresja u dzieci. Naucz się ją dostrzegać. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.