Reklama
  • Piątek, 9 grudnia 2016 (14:00)

    Zmęczenie i przygnębienie, czy depresja?

To typowe jesienią, że rano trudno nam wstać, w ciągu dnia często jesteśmy śpiące, a pod wieczór opadamy z sił... Ale jeśli tak jest codziennie i dochodzą jeszcze inne objawy, warto zasięgnąć porady lekarza!

Reklama

Natura tak nas zaprogramowała, że gdy dni stają się krótkie i chłodne, a świat za oknem przechodzi w stan wyciszenia, również i nasz organizm zwalnia rytm. Stajemy się mniej aktywne, częściej odpoczywamy, więcej śpimy.

Na tym właśnie polega nasz zegar biologiczny, że dostosowujemy swoje zachowanie do pory roku. Na początku to „przestawianie się” może być dla nas mocno odczuwalne, zwłaszcza jeśli na co dzień prowadzimy intensywny tryb życia i mamy dużo obowiązków. Łatwo wtedy o przemęczenie, a w jego następstwie lekkie przygnębienie.

Jak można spróbować sobie pomóc?

•Przy nasilonym uczuciu zmęczenia trzeba... wzmóc aktywność fizyczną. Codziennie dobrze jest się powysilać – pójść marszem na co najmniej godzinny spacer do parku lub lasu, na ćwiczenia z aerobiku lub na basen.

Według specjalistów najlepiej robić to między godz. 17 i 18 albo przynajmniej 3 godziny przed snem. Zyskasz lepszą wydolność i silniejsze mięśnie. Zmieni się skład chemiczny twojego mózgu i w dużo mniejszym stopniu będziesz narażona na zaburzenia równowagi nerwowo-psychicznej (np. depresję).

Twój układ pokarmowy zaś przyswoi z pożywienia więcej składników odżywczych, organizm będzie dotleniony. To wszystko pozwoli ci znacznie lepiej znosić trudy dnia codziennego.

•Równocześnie dobrze jest unikać drzemek w ciągu dnia, nawet po źle przespanej nocy lub zbyt wczesnej pobudce. Zaburzają tzw. homeostazę i naturalną potrzebę snu, jaka pojawia się ok. godz. 23.

•Warto za to postarać się, by sen w nocy był jak najbardziej pokrzepiający. Oto zasady, które to ułatwią: w ciągu dnia unikaj ciemnych pomieszczeń, zaś wieczorem – silnego światła; 3 godz. przed snem nie pracuj przy komputerze, a najlepiej także nie oglądaj telewizji (niebieskie światło zaburza tzw. rytm okołodobowy); zasypiaj o tej samej porze, między godz. 22 i 23; w sypialni powinno być cicho, ciemno i dość chłodno (ale nie możesz marznąć); budź się o tej samej porze (także w dni wolne od pracy) i bez długiego polegiwania w łóżku.

Udaj się do lekarza

•Masz mało energii i zły nastrój, a także jesteś śpiąca prawie codziennie oraz przez większą część dnia;

•znacznie szybciej się męczysz, choć twoje obowiązki są te same, co zwykle;

•występują u ciebie problemy ze snem – trudno ci wieczorem zasnąć, twój sen jest niespokojny, płytki, przerywany, wybudzasz się wcześnie rano, ok. godz. 3–5;

•zmienił ci się apetyt – nie chce ci się jeść albo wprost przeciwnie – ciągle jesteś głodna i masz chęć zwłaszcza na słodkie;

•zauważyłaś, że przestały interesować cię aktywności, które do tej pory sprawiały ci przyjemność (np. praca w ogrodzie, gotowanie);

•masz problemy z koncentracją, pamięcią, podejmowaniem decyzji, co skutkuje np. gorszym wypełnianiem obowiązków zawodowych;

•mimo że nic ci nie dolega (o czym informują np. wyniki badań), dokuczają ci bóle głowy, brzucha, kręgosłupa;

•czujesz się niepotrzebna, masz niskie poczucie własnej wartości, pesymistycznie oceniasz swoją przeszłość, teraźniejszość i przyszłość;

•miewasz „dziwne” myśli – o sensie istnienia, śmierci. Jeśli występują u ciebie powyższe objawy (lub część z nich), może to świadczyć o depresji. Aby się z niej wyleczyć, zgłoś się do lekarza psychiatry (na NFZ bez skier.).

Jaka terapia poprawi samopoczucie?

•W razie stwierdzenia depresji lekarz psychiatra zaleci ci przyjmowanie leków przeciwdepresyjnych (tzw. tymoleptyków). •Ponadto skieruje cię na terapię, dzięki której zrozumiesz istotę choroby i nauczysz się nowych zachowań.

Najlepsze naturalne antydepresanty

Kwas foliowy. Wpływa na prawidłową pracę układu nerwowego. Jego niedobór powoduje m.in.: osłabienie, nerwowość, nastroje depresyjne. Dużo składnika dostarczą ci np.: brokuły (gotowane w małej ilości wody i krótko), natka, sałata.

Kwasy omega-3. Chronią przed sezonową depresją i z tej przyczyny są obecne w codziennej diecie np. Norwegów. Najlepsze źródła to: olej lniany (trzymany w ciemnym i chłodnym miejscu, w zakręconej butelce) i rzepakowy, ryby morskie.

Witamina B6. Przeciwdziała zaburzeniom nerwowym. Objawem jej niedoboru mogą być, oprócz osłabienia, bezsenności i depresji, także drętwienie i skurcze mięśni oraz zajady w kącikach ust. Pod względem jej zawartości króluje kasza gryczana.

Potas. To jeden z pierwiastków niezbędnych do dobrego samopoczucia. Chroni m.in. przed osłabieniem i bezsennością, a dodatkowo niskim ciśnieniem krwi. Występuje m.in. w: suszonych morelach, figach, rodzynkach, cytrusach, pomidorach.

Magnez. Zapewnia prawidłowe przewodzenie impulsów nerwowych i działa równoważąco na psychikę. Gdy go brakuje, mamy nie tylko gorszy nastrój, ale też np. łatwiej się przeziębiamy. Magnezowi potentaci to np.: nasiona słonecznika, orzechy, kakao.

Antydepresyjny Telefon Zaufania

Jest czynny w każdy poniedziałek w godzinach 17–20. (22) 654 40 41

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.